Opowiadanie numer dwa/ Rozdział 80
Dopiero kiedy Naoki wyszedł poczułam jak bardzo jestem zdenerwowana. Kiedy próbowałam wstać, nogi ugięły się pode mną jak scyzoryk. Oparłam głowę na dłoniach i kilka razy odetchnęłam głęboko. Poczułam silne mdłości. - Sara, czego chciał Naoki? - Marie i Sakura weszły do salonu i kiedy zobaczyły mnie w bardzo mizernym stanie przy stole, od razu do mnie podeszły. Kiedy próbowałam otworzyć usta, wszystko podeszło mi do gardła. Zdążyłam jedynie chwycić pustą misę ze stołu i zwymiotowałam. - Jakim cudem kobiety mogą mówić, że to najpiękniejszy okres życia...- mruknęłam i wytarłam usta wierzchem dłoni.- Oczywiście namawiał mnie na rozwód z Gaarą. A ja oczywiście odmówiłam. Wściekł się. Jak zawsze, kiedy z takim uporem odmawiam. - Sara, bardzo źle wyglądasz. Powinnaś odpocząć. Przynajmniej kilka dni. Widać, że ciąża daje ci się we znaki, a praca jaką teraz masz do lekkich nie należy.- Sakura położyła mi dłoń na czole. - Saki, wiem. I wiem, że się o mnie martwicie, ale zostało ...