Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2018

Ogłoszenie

W końcu udało mi się dodać notki, które znajdowały się wcześniej na blogu na blog.pl. Nareszcie mogę ruszyć z dalszą częścią opowiadania, z czego bardzo się cieszę. Rozpoczęłam już pisanie dalszych notek i z wielką przyjemnością mogę Was zapewnić, kochani czytelnicy, że na pewno opowiadanie zostanie doprowadzone do końca. :)  Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w nowych notkach!  Sara

Opowiadanie numer dwa/ Rozdział 76

Kiedy wróciłyśmy do domu Sakura zrobiła dokładnie to, o co ją prosiłam, choć widziałam, że nie czuje się komfortowo z tym, że musi kłamać. Ja z kolei po uspokojeniu wujków i wmuszeniu w siebie malutkiej porcji obiadu wróciłam do swojego pokoju, żeby odpoczywać. Położyłam się na łóżku i zaczęłam wpatrywać w sufit. Byłam otępiała całym tym dniem. Odruchowo położyłam dłoń na brzuchu, a potem po prostu się popłakałam.             Nigdy w życiu nie spodziewałam się, że wbrew zapewnieniom moim i Gaary naprawdę zmalujemy dziecko. Nie spodziewałam się tego, że nastąpi to tak szybko, ani tym bardziej że dowiem się o tym w takich okolicznościach. Wiele razy wizualizowałam sobie ten moment, i wyobrażałam sobie, że jesteśmy z Gaarą sami, a ja po prostu mówię mu, że jestem w ciąży. W moich wyobrażeniach byłam jednak starsza, miałam stałą pracę, a mój mąż nie czekał na wyrok w jakimś okropnym areszcie. Ja z kolei wbrew temu jak twarda byłam w ...

Opowiadanie numer dwa/ Rozdział 75

Siedziałam na kanapie i podpierałam głowę na łokciu. Krew pulsowała mi w uszach, ciało drżało, a ja ledwo byłam w stanie złapać powietrze. Kiedy zemdlałam w korytarzu Ryu i Sakura przenieśli mnie do salonu, a kiedy się ocknęłam, w domu był już Itachi, Sasuke, Ino z Saiem oraz Temari z Kankuro i Shikamaru. Potrzebowałam chwili żeby przypomnieć sobie co działo się w ostatnim czasie, a kiedy przed oczami stanęła mi scena sprzed drzwi wejściowych, zerwałam się z kanapy i biegiem pognałam do toalety, a potem z nerwów zaczęłam wymiotować. Sakura ledwo wyprowadziła mnie z łazienki, a potem przyniosła zimną szmatę, którą nałożyła mi na czoło. Temari z kolei wcisnęła mi do ust jakieś dwie tabletki w zielonym kolorze, a potem kazała popić je wodą. Jednak zaowocowało to tym, że moje gardło mocno się ścisnęło, a ja znowu zaczęłam wymiotować i na dodatek obrzygałam podłogę w salonie. -To na nic. Ona nic nie przełknie.- Sakura pogładziła mnie po włosach, kiedy torsje raz za razem atakowały jak g...

Opowiadanie numer dwa/ Rozdział 74

Jakiś tydzień po weselu Naruto i Hinaty sprzątaliśmy z Gaarą w domu. Mój mąż cieszył się wolnym aż do października, kiedy to jego promotor zwolnił go i chłopaków z dodatkowych zajęć w czasie wakacji. Jak sam powiedział ten rok w Londynie był wystarczająco wyczerpujący. -Możesz mi powiedzieć dlaczego nie możemy iść na randkę jak cywilizowani ludzie tylko sprzątamy nasze graty? Wprowadziliśmy się tu ledwo półtora roku temu. Nie mamy chyba tyle niepotrzebnych rzeczy?- zapytał, kiedy podawałam mu pudła ze strychu. -Dobrze wiesz, że babcia z dziadkiem chcieli przyjechać na cały tydzień z Okinawy. Muszę przygotować pokoje na ich przyjazd.- mruknęłam, kiedy na kolanach przeszukiwałam poddasze, a przy okazji zrzucałam jakieś rzeczy, które mogły się ewentualnie przydać w codziennym gospodarowaniu. -A nie możesz tego zrobić kilka dni przed ich przyjazdem? Co jeśli nagle odwołają wizytę? Będę to tam wnosił z powrotem?- zapytał, a ja sapnęłam pod nosem, kiedy ruszyłam ciężkie jak cholera pu...