Opowiadanie numer dwa/ Rozdział 59
Po powrocie do Tokio i ogłoszeniu zaręczyn Sasuke i Sakury, wujek zaczął nabijać się z Itachiego, że jego dzieci biorą ślub w odwrotnej kolejności od oczekiwanej. -Macie szczęście, że jesteśmy zaprawieni w boju z Sarą i Gaarą. To co, ślub jakoś za dwa lub trzy miesiące?- wujek wyszczerzył się do nas, a my zaczęliśmy się śmiać. -Nie, tato. Póki co skupiamy się na studiach. Rozmawialiśmy z Sakurą i uznaliśmy, że najlepszy będzie przyszły rok jakoś późną wiosną lub wczesnym latem. Naprawdę z nami możecie obejść się spokojnie.- powiedział Sasuke. Wydawał się odprężony jak nigdy. -A czy gdyby udało nam się zaplanować ślub latem tego roku, też bylibyście zainteresowani? Uwierzcie, że na pewno dam radę coś przygotować. Mam w tym niezłą wprawę.- powiedziała ciocia, a my znowu zaczęliśmy się śmiać. -Nie. Naprawdę nie chcemy niczego przyśpieszać. Niech wszystko dzieje się spokojnie. Nie mamy ochoty na żadne szaleństwa. Gaara i Sara to była inna historia i wszyscy wiemy dlaczego pobrali ...