Witam moich Kochanych Czytelników!
Jak widzicie niestety praca nad blogiem umarła w 2020. Wiem, że obiecałam nową jednopartówkę, dodałam do niej nawet wstęp i pieczołowicie pisałam ją w Wordzie, żeby móc opublikować nowe dzieło. Niestety jak to w życiu bywa, jest ono przewrotne. Nie wiem, czy ktoś z Was w ogóle nadal zagląda na tego bloga, choć wątpię, ponieważ nie odzywałam się przez ostatnie 2 lata, ale należą Wam się choć krótkie słowa wyjasnienia.
Niestety jak to bywa, życie jest przewrotne. Powiem szczerze, że nie wiem czy powinnam to pisać, ale za mną dwa najgorsze lata życia, które wymęczyły mnie psychicznie i fizycznie. Dwie bardzo bliskie mi osoby musiały stoczyć bardzo nierówną walkę z paskudną chorobą nowotworową, niestety jedna z nich tą walkę przegrała. Przez wiele miesięcy życie mojej rodziny kręciło się wokół badań biegania od lekarza do lekarza, diagnozy, leczenia, gorszych i lepszych chwil i wspieraniu chorych bliskich oraz tych, którzy w tej walce byli z nami. Od ponad pół roku dochodzę do siebie po stracie i próbuję odnaleźć się w nowym smutnym dla mnie świecie.
Opowiadanie dobrnęło prawie do końca (oczywiście w Wordzie), więc jeśli ktoś byłby chętny, aby poznać dalsze losy dziejące się w tej historii, dodam post, przy czym opowiadanie jest bardzo długie i prawdopodobnie będę musiała podzielić je na kilka krótszych wątków.
Dziękuję za aktywność, ponieważ po takim czasie, kiedy weszłam na bloga byłam zszokowana ilością komentarzy, jakie przybyły przez okres mojej ciszy.
Dziękuję!
Uściski i całusy.
Sara
Heeej. Często zaglądałam na Twojego bloga w poszukiwaniu nowości bądź jakichkolwiek informacji. W końcu się doczekałam. Cierpliwość popłaca. 😊
OdpowiedzUsuńBardzo współczuję straty i przykro mi, że spotkała Cię taka sytuacja w życiu. Trzymaj się i nie poddawaj.
Pozdrawiam cieplutko
Mam nadzieję, że dodasz je bardzo szybko ☺️
OdpowiedzUsuńI jak dodasz jeszcze opowiadania? Zerkam co jakiś czas i czekam ☺️
OdpowiedzUsuńOd ostatniego posta co kilka miesięcy jak nie częściej tu zaglądam sprawdzić czy może niema kolejnego. Cieszę się że w końcu się udało i go zobaczyłam. Bardzo przykro mi z powodów dlaczego tyle czekaliśmy i mam nadzieję że będzie już tylko lepiej. ❤️
OdpowiedzUsuńDroga Saro, bardzo przykro mi słyszeć, że w twoim życiu przydarzyło się tyle bólu i nieszczęścia. Mam nadzieję, że z twoim zdrowiem psychicznym oraz fizycznym będzie coraz lepiej, a ból straty bliskiej osoby nie będzie tak miażdżący. Chętnie przeczytam opowiadanie które kończysz, ale przede wszystkim życzę ci dużo spokoju umysłu i więcej słonecznych dni. Trzymaj się i nie przestawaj walczyć!
OdpowiedzUsuńRM_fan_